Dziś przeczytałam w prasie kobiecej, ze tej zimy modne znowu są futrzane kamizelki. Ubawiłam się przednio, bo czyż to w jakimś sensie nie oczywiste? W sezonie zimowy mniej więcej co dwa lata są modne futra, grube dzianiny, czy aksamity. Gdyby taka kamizelka była modna latem, o to tak była bym zaskoczona, a tak, chcąc nie chcąc jestem "strasznie" modna ;) To przypomniało mi moje wątpliwości w pewne założenia historyczne względem mody retro. Mianowicie w latach 40'tych noszono do płaszczy zimowych półbuty, rzadziej botki. Na mój rozum to jakieś nie porozumienie, bo zapewne w krajach, gdzie pogoda warunkuje o wiele sroższe zimy niż Anglia, USA, czy Francja (na których historycznie najczęściej można się opierać nawiązując do oryginałów modowych z tamtych lat) na pewno kobiety ubierały się nie tylko modnie, ale i praktycznie :) Bo tak to już jest, ze moda modą, a kobiety i tak dostosowują ja do swoich potrzeb i środowiska, inaczej cała moda była by tylko i wyłącznie totalną abstrakcją!
Co do moich dzisiejszych zestawów to pierwszy z nich zdecydowanie przy dzisiejszych temperaturach idzie w odstawkę, ale drugi ze względu na dłuższą sukienkę daje jeszcze radę w połączeniu z ciepłym płaszczem :) Niemniej z nie cierpliwością czekam na wiosnę i lżejsze stroje.
Kamizelka: SH
Bluzka:Up's
Spódnica: SH
Rajstopy: Marconi
Buty: CCC
Pasek: DIY by MG
Kamizelka: SH
Sukienka: szydełko by MG
Halka: SH
Buty: CCC
Pasek: SH







