Dziś krótka notka z inspiracjami z 1927 r. z "Kobiety Współczesnej". Tym razem bez szydełkowych rewelacji, a za to tematem przewodnim są plisy i zakładki, tak popularne w tym czasie. Zachęcam, w szczególności fani mody retro do lektury między zajadaniem wielkanocnych łakoci, a tradycyjnymi faszerowanymi jajkami i pieczoną szynką :) Przy okazji, życzę wam wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnych, a i uważajcie w Śmingusa Dyngusa na różnych wariatów. Ja lecę dekorować placka, a potem kończyć szydełkową sukienkę :)
Kopiowanie i rozpowszechnianie moich zdjęć bez mojej zgody jest zabronione/ You can't copy these photos without my agreement.
sobota, 19 kwietnia 2014
poniedziałek, 31 marca 2014
Buraczki wiosenną porą.
Dziś mam nadzieje, definitywnie żegnamy się z zimą (choć doszły mnie jakieś słuchy o przymrozkach tej nocy) i po mimo, że poranki jeszcze chłodne (stąd nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez jakiegoś ciepłego otulacza wokół szyji) to jednak w ciągu dnia jest całkiem przyjemna temperatura zachęcająca do wyciągnięcia barwnych i lekkich rzeczy. Ja jestem jeszcze ostrożna w tej materii, ale zaczęłam w strojach codziennych przemycać lżejsze bluzki i szydełkowe topy pod rozpinanymi sweterkami. Dlatego tak na pożegnanie zimy udało mi się zrobić raz dwa zdjęcia kompletowi, który w tym roku mnie grzał podczas chłodnych zimowych miesięcy. W szczególności jestem zadowolona z czapki, która dzięki specjalnemu wzorowi szydełkowemu ma efekt 3D i wygląda jak szyszka, przez co kojarzy mi się z czapkami z lat 60-tych, które były w tym okresie wyjątkowo udziwniane zarówno pod względem faktury jak i rodzaju użytej włóczki.
Płaszcz: Mohito
Rajstopy: Marconi
Buty: CCC
Kapelusz: SH
Szalik: SH
Tunika: prezent
Czapka: szydełko by MG
Szalik: szydełko by MG
Kolczyki: twórczość własna koleżanki z pracy :)
piątek, 14 marca 2014
Mięciutkie białe coś i zapowiedź paru zmian.
Chwilę mnie nie było, ale potrzebowałam "urlopu" zarówno od blogowania, jak i paru innych rzeczy. Teraz wracam, ale niestety muszę za powiedzieć parę zmian na blogu, które są podyktowane moją organizacją życia zawodowego i osobistego. Ze względu na fakt, że coraz trudniej mi o czas do zrobienie zdjęć z moimi strojami na co dzień i od święta takich notek niestety będzie co raz mniej (na razie korzystam z mojego archiwum z strojami, które jeszcze nie miałam okazji pokazywać na blogu), ale za to postaram się o więcej ciekawych postów dotyczących szydełkowania (nie tylko inspiracji, ale np. mam w planie zrobić serie postów opisujących rynki wydawnicze w różnych krajach pod kątem publikacji dla szydełkujących dziewczyn). Naturalnie nadal będę pokazywać moje szydełkowe wytwory, choć obecnie pracuje nad 2 większymi projektami w przerwach między zawodowymi projektami i innymi sprawami, więc chwilkę może potrwać nim pokarzę coś naprawdę fajnego :) Dziś taki zaległy kocyk dla małego dziecka, który miałam okazje ostatnio wykonać z dziwnej mieszanki wiskozy z akrylem rodem z PRL (dostałam ta włóczkę do babci i długo leżała u mnie w schowku z włóczkami, nim znalazła swoje przeznaczenie).
Sweter: SH
Koszula: SH
Spódnica: vintage
Rajstopy: Adrian
Buty: lokalny sklep
Torebka: lokalny sklep
Broszka: sklep indyjski
Kolczyki: ?
Spinka do włosów: ?
Kocyk: szydełko by MG
poniedziałek, 24 lutego 2014
Oscar de la Renta na biało i czarno :)
Ostatnio permanentnie brak mi czasu na prowadzenie bloga. Jest parę szydełkowych zaległości, które czekają na zdjęcia, a następnie pokazanie na blogu :) Dobrze, że chociaż mam parę moich zestawów ubraniowych, które jeszcze czekają na pokazanie, czy też materiał na kolejna notkę o ty co mi się szydełkowego w modzie podoba. Jak, ze dobra inspiracja nie jest zła i czasem daje mocny motor by coś nowego i fajnego wydziergać, tak wiec dziś dawka biało-czarnych projektów od jednego z moich ulubionych projektantów: Oscara de la Renta. Nie miałabym nic przeciwko gdyby znalazła się w mojej szafie 1, 4, 9 (majstersztyk ! ), a 6 - bikini miałam w planie, ale obecnie wolała bym coś barwniejszego :) Kolory za mną chodzą, a w szczególności czerwień i róż. Co to się ze mną dzieje ;) Wiosna idzie !
2. Sukienka
3. Tunika
4. Sukienka
5. Top
6. Bikini
7. Bluzka
8. Sukienka
9. Płaszcz
sobota, 15 lutego 2014
Bordo !
Pogoda nam dopisuje i jest znacznie cieplej (czyżby wcześniejsza wiosna ?), więc można założyć lżejsze rzeczy. I tak się dziś prezentuje, choć grzecznie zapięta pod szamą szyję, żadne tam dekolty ;) Swoją droga moja mama dziś wypatrzyła w SH identyczną koszulę i ją zakupiła. No to będziemy jak "siostry bliźniaczki", tyle, że jednak w spódnicy (ja), a druga w spodniach (moja mama). Mniejsza o to. Właśnie kończę pewien szydełkowy projekt i może uda się mi go pokazać w przyszłym tygodniu.
Sweter: SH
Koszula: SH
Spódnica: szydełko by MG
Torebka: SH
Pończochy: Gatta
Buty: Deichmann
Kolczyki: ?
Płaszcz: Mohito
Czapka, szalik, rękawiczki: szydełko by MG
Rajstopy: ?
Buty: CCC
Subskrybuj:
Posty (Atom)








