Kopiowanie i rozpowszechnianie moich zdjęć bez mojej zgody jest zabronione/ You can't copy these photos without my agreement.

piątek, 29 sierpnia 2014

Koronkowa biel na chrzest.

Dziś chciałam wam pokazać szydełkowy komplet do chrztu dla mojej córki Beatki :) Niespecjalnie podobały mi się sklepowe ubranka z sztucznych tkanin, za które na dodatek karzą sobie drogo płacić, więc korzystając z faktu, że zaraz po urodzeniu mała była grzeczna wydziergałam jej taki o to strój. Moja siostra twierdzi, że Beatka wygląda w nim jak książę Jerzy - klik. Pod tą sukienkę naturalnie mała będzie miała założone białe rajstopy i body. Dodatkowo do kompletu kocyk z "polarowej" włóczki jak nazwałam tą dziwna rodem z prl'u wiskozową włóczkę.Mam nadzieje, ze uda mi się za prezentować i samą Beatkę w tym wdzianku ;)

 Sukienka i czapeczka: szydełko by MG
Kocyk: szydełko by MG

sobota, 23 sierpnia 2014

Szydełkowe dodatki zawsze mile widziane :)

Znowu chwile mnie nie było, ale macierzyństwo bywa absorbujące, a na dodatek czekaliśmy, aż łaskawie zostanie nam podpięty internet, bo firma z której usług korzystamy nie specjalnie się spieszyła. Za tydzień czeka nas chrzest naszej córki i mam dla niej oczywiście szydełkowy strój, ale o tym w następnej notce ;) Póki co dwa nie publikowane zestawy z tamtego roku :)


 Bluzka: SH
Spódnica: SH
Buty: Boti
Torebka: SH
Broszka: szydełko by MG
Opaska do włosów: szydełko by MG

Top: SH
Spódnica: SH
Torebka: szydełko by MG
Buty: Boti
Pasek: SH
Naszyjnik: DIY by MG

niedziela, 13 lipca 2014

Ćwierć wieku stukneło mi 25 lat ;)

Jak ten czas leci. Nim się człowiek nie obejrzy i stuknie mu potem 30-tka ;) Niemniej przypomniałam sobie ostatnio, że w liceum miałam taki "ambitny plan" by do 25 urodzin skończyć studia, znaleźć parce i założyć rodzinę. I co zabawne plan ten został wykonany :) Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że najlepsze rzeczy dzieją się w moim życiu niejako przez przypadek ( a może nic nie jest przypadkiem ? ). Przypadkiem stało się, że dziewczyna z którą zamieszkałam na studiach stała się moja najlepszą przyjaciółką. Również przez przypadek poznałam mojego męża w miejscu, gdzie żadne z nas nie spodziewało by się poznać swoją druga połówkę.
Również podobnie stało się w przypadku mojej pracy magisterskiej. Miałam pisać na inny temat, ale okazał się niemożliwy do realizacji, więc poszłam za radą mojej promotorki i wybrałam temat z zakresu badań nad księgozbiorami historycznymi. Nie tylko powstała praca z której jestem zadowolona, ale wsiąkłam w takie badania, i na magisterce się nie skończyło, a to poskutkowało w późniejszym czasie, propozycją pracy w jednym z tych miejsc, gdzie miałam nadzieje pracować i wykonywać mój zawód z uśmiechem na twarzy. Wierzycie w to, że czasem jedno wydarzenie potrafi za sobą pociągać ciąg dalszych zdarzeń, niczym łańcuch przyczynowo-skutkowy ;) ? Ja uważam, że co w tym jest i nic nie dzieje się bez przyczyny.
P.S. obecnie musiałam niektóre ubrania "wysłać na urlop", ponieważ matka karmiąca niestety musi swoja garderobę dostosować pod nowe okoliczności, więc pokaże wam dziś i w najbliższym czasie jeszcze parę zestawów z tamtego roku, które nie miały okazji zagościć na blogu :)



 Top: SH
Żakiet: H&M
Spódnica: szydełko by MG
Buty: Deichmann
Opaska: szydełko by MG
Torebka: SH

Kamizelka:SH
Top: Teranova
Szorty: szydełko by MG
Buty: CCC
Naszyjnik: SH
Opaska: ?

sobota, 28 czerwca 2014

Szalony, ale niezwykle szczęśliwy czerwiec.

 Oj dobrą chwile mnie nie było, ale w ciągu tych paru miesięcy sporo się wydarzyło :) Szaleństwo w pracy z prowadzeniem bibliografii regionalnej, przygotowania do przeprowadzki, a na dodatek... ślub cywilny z moim kochanym facetem, a tydzień później szpital, duszności, przedwczesny poród w 35 tyg. ciąży i w końcu strach o naszą córeczkę. Na szczęście wszystko już jest w porządku i możemy się cieszyć naszym małym szczęściem i wrócić do przygotowań do naszego ślubu kościelnego, który był zaplanowany na koniec sierpnia :) Sukienka już prawie gotowa, co prawda nie z koronki irlandzkiej, ale po mimo to myślę, że będzie pięknie wyglądać, tylko pasuje mi zrzucić parę kilo (dobrze, chociaż że ciążowa opuchlizna mi zeszła) ;)
P.S. gdybym miała więcej czasu, to bym jednak wybrała inną ozdobę do włosów na ten dzień bo tego typu toczek miał niebywała tendencje do przemieszczenia się mi na głowie za każdym razem, gdy ktoś mnie całował i składał gratulacje ;)
 


 Sukienka: szydełko by MG
Halka: SH
Bolerko: SH
Naszyjnik: prezent od szwagra
Kolczyki: C&A
Toczek: ebay
Bukiet: lokalna kwiaciarnia
Buty: Boti

A tu już z szpitala, zdjęcie szczęśliwej matki, która może przywitać się z swoim dzieckiem.

sobota, 19 kwietnia 2014

Trochę retro - plisy i nie tylko.

Dziś krótka notka z inspiracjami z 1927 r. z "Kobiety Współczesnej". Tym razem bez szydełkowych rewelacji, a za to tematem przewodnim są plisy i zakładki, tak popularne w tym czasie. Zachęcam, w szczególności fani mody retro do lektury między zajadaniem wielkanocnych łakoci, a tradycyjnymi faszerowanymi jajkami i pieczoną szynką :) Przy okazji, życzę wam wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnych, a i uważajcie w Śmingusa Dyngusa na różnych wariatów. Ja lecę dekorować placka, a potem kończyć szydełkową sukienkę :)
  









LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...