Kopiowanie i rozpowszechnianie moich zdjęć bez mojej zgody jest zabronione/ You can't copy these photos without my agreement.

piątek, 13 lipca 2012

Epoka napoleońska, czyli szydełko i kwiaty od Wyspiańskiego...

Dzisiejsza sukienka to moja w pełni własna inwencja twórcza bez większych inspiracji po za faktem, że widywałam rożne fajne połączenia tkanin z szydełkowymi wstawkami, które wraz z materiałem tworzyły sukienki, topy, tuniki etc. Jednak po kolei... Od jakiegoś czasu podobały mi się sukienki z rodzaju maxii - zwiewne, kobiece, wygodne - zarówno te szydełkowe jak i uszyte. Problem był jeden - ile razy mierzyłam jakąś tego typu sukienkę w sklepie, czy to w SH, zawsze ale to zawsze nawet rozmiar 34 był do mnie totalnie nie dostosowany i nie chodzi mi tu tylko o długość ( co to za problem skrócić ? ), po prostu źle leżały, były za obszerne i wyglądałam w nich źle. Doszłam do wniosku, że jest na to sposób. Po pierwsze dobry krój, a jak wiadomo bywają różne ( najlepszy okazał się empire ). Po drugie obszerność i sztywność materiału ( najlepsze są materiały lejące jedwabne lub poliestrowe, ale nie sztywne płótna lniane lub bawełniane ). Przez obszerność rozumiałam, by dół sukienki był lekko rozkloszowany i bardziej zbliżony do tuby niż do trapezu ( w żadnym wypadku hiszpańskie falbany ! ). Gdy doszłam do takiego podsumowania przypomniałam sobie o zakupionej pod wpływem impulsu ( a rzadko mi się to zdarza ) spódnicy maxii w kwiaty niczym namalowane przez Wyspiańskiego ( bardzo przypominały mi ilustracje do m.in. wierszy Tetmajera w przedwojennych wydaniach ). Spódnica była za długa i jakoś niespecjalnie pasowała mi do czegoś w mojej szafie... Pomyślałam zatem,  że dorobię do niej szydełkowy top i tak powstanie sukienka maxii spełniająca moje oczekiwania. Trochę czasu zeszło mi na poszukiwanie odpowiedniego wzoru, ciut improwizacji, usztywnienia miseczek topu, zszycia dzianiny z materiałem i o to jest premiera mojej sukienki ;) Sesja bardzo improwizowana ze względu na mój napięty grafik ;)


Sukienka: szydełko + DIY by MG
Halka: Teranova
Buty: CCC
Okulary: ?
Naszyjnik: SH

22 komentarze:

  1. Ślicznie <3
    Obserwujemy? Ja już się dodałam ;)
    http://fashionznaczymoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny efekt, bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "by duł sukienki był lekko rozkloszowany". Przepraszam, że tu, ale nie mogę się doszukać jak wysłać priva. Dół sukienki. Błagam o poprawienie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie musisz błagać bo też już to zauważyłam :)

      Usuń
  3. Ooo,czyżby typowe problemy z doborem garderoby z racji wzrostu?Ech,skąd ja to znam...
    To wcale nie znaczy,że fasonem dla ciebie jest empire,po prostu tylko ten fason masz szansę kupić w sklepie i obciąć dołem bez szkody dla całości.Sukienki dziergane na ciebie na miarę wyglądają dobrze też w innych fasonach!Nie eksponować takiej talii nie można!A że nasz przemysł odzieżowy jest jaki jest,to i cóż poradzić...Zamówić sobie formy na wymiar własny u fachowca i szyć samemu? ;-)
    A sukienka wyszła bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak jestem niska :) ale masz racje nie tylko empire bo i z górą gorsetową też jest fajnie, bardziej istotny jest dół. Nie miała bym nic przeciwko by szyć sama dla siebie :D Kto wie może kiedyś. W końcu coraz więcej dziewczyn i kobiet zaczyna swoją przygodę z szyciem.

      Usuń
  4. cudnie ;)
    obserwujemy? ja już obserwuję ;)
    http://amadellaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. proszę "dół" a nie "duł" a tak poza tym to wyglądasz przepięknie w tej maxi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. proszę "dół" a nie "duł" a tak poza tym to wyglądasz przepięknie w tej maxi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już do naprawy :)dziękuję za czujność

      Usuń
  7. Aż sobie otworzyłam zdjęcie w nowej karcie i powiększyłam :D. REWELACJA! grunt to zaradność godna Słodowego :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to znaczy,że masz predyspozycje do szycia sobie samej ;-) Bez zaradności ani rusz!

      Usuń
    2. Czy ja wiem ;) Coś tam uszyć umiem, ale wymagało by to ode mnie wciągnięcia się w to, a wtedy szydełko na bok... Ale zgodzę się z tym, że w życiu trzeba być zaradnym.

      Usuń
  8. Przepiękny zestaw - zwiewna sukienka i ten cudowny top - coś wspaniałego. Prawdziwa dama z minionej epoki.

    OdpowiedzUsuń
  9. U ciebie jak zwykle cuda !!!! Wyglądasz zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
  10. gdy byłam dzieckiem dostałam w prezencie książkę "Trzeba umieć sobie radzić" :) Twoje rozwiązanie jest fantastyczne, gratuluję pomysłowości i umiejętności oczywiście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze coś tam do mojej głowy przyjdzie ;) A swoją drogą mam w swoich zbiorach tą książkę :)

      Usuń
  11. I wyszło idealnie, Ty zdolniacho :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo udane połączenie, wyszło romantycznie, retro i bardzo kobieco :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...